Pranie w trzydziestu stopniach
Przestawiłam pokrętło z czterdziestu na trzydzieści. Koszulka pachnie tak samo. Ręcznik już nie.
Na pralce pokrętło stało na czterdziestu, bo tak zostawiła je poprzednia instrukcja, której już nie mam. We wrześniu przekręciłam na trzydzieści. Ten sam proszek, ten sam bęben, krótszy program o kwadrans, o ile licznik na drzwiczkach nie kłamie.
Nie robię z tego oszczędności w złotówkach. Nie mam licznika przy gniazdku i nie będę zgadywać rachunku.
Co wychodzi z bębna
Koszulki są w porządku. Bawełniana, którą noszę w domu, pachnie tak samo jak przy czterdziestu, czyli proszkiem, nie dniem. Plama z kawy przy mankiecie została. Zostałaby pewnie i przy wyższej temperaturze, bo jest tam od marca i już ją znam.
Ręczniki są inne. Po trzydziestu są miększe i jakby mniej "zgonione", a po dwóch dniach na haczyku łapią zapach łazienki szybciej niż wcześniej. Mogę się mylić. W łazience od tygodnia też inaczej wietrzę, więc nie przypnę zapachu do samego pokrętła. Przypinam tylko to, że ręcznik schodzi z haczyka do prania częściej.
Jeden program, nie wszystkie
Pościeli nie ruszam. Zostaje na wyższej temperaturze, tak jak było. Skarpetki z boiska też. Trzydzieści dotyczy ubrań, które i tak piorę z przyzwyczajenia co kilka dni, nie z powodu konkretnego brudu.
Jak koszulka zacznie wychodzić szara, wrócę na czterdzieści bez ogłoszenia. Na razie szara nie jest. Jest tylko sucha trochę szybciej, bo program puszcza mniej wody, albo dlatego, że wieszam ją bliżej okna. Tego też nie rozdzielę na siłę.
Pralka, która piszczy tak samo
Sygnał końca programu jest ten sam co przy czterdziestu. Przez to dwa razy podeszłam za wcześnie, z nawyku, i pralka jeszcze obracała. Kwadrans różnicy widać dopiero, kiedy się na niego czeka, a nie kiedy się go "oszczędza" w głowie. Powiesiłam koszulkę bliżej okna nie dlatego, że tak każe program, tylko dlatego, że przy trzydziestu wychodzi bardziej mokra w szwach. Albo mi się wydaje. Sprawdzę na następnej sztuce, tej samej, nie na ręczniku, bo ręcznik miesza mi już zapach łazienki.
Następny numer: Lista zakupów na kartce